Za miastem (6)
W 2020 roku Polaków zaskoczyła decyzja podjęta z dnia na dzień o zamknięciu cmentarzy z powodów pandemicznych. Większość osób nie mogła odwiedzić wtedy grobów swoich bliskich. Zamknięty był też cmentarz komunalny w Kraśniku, ale na szczęście gdzie pandemia zabroni tam dron sobie poradzi. Odwiedziłem więc dwa razy cmentarz spoglądając dzięki latającej maszynie z góry. Jak to wyglądało możecie zobaczyć na zdjęciach. Jednego wieczora towarzyszyła mi lekka mgiełka, która w tym miejscu nadała mu specyficzny klimat.
W czwartek padało a w piątek zapowiadał się ładny dzień. To oznacza, że rankiem będzie mgła. A to oznacza wczesnojesienne drzewa spowite w wilgotną pierzynkę. Ciekaw byłem jak to wygląda z góry. Próbowałem już wcześniej latać w dolinie o wschodzie gdy mgiełki snuły się tuż nad ziemią. Ale takiej prawdziwej mgły jeszcze nie miałem. Już teraz wiem, że najciekawiej robi się jakąś godzinę po wschodzie, gdy słońce już trochę wzejdzie i ładnie podświetla rozrzedzone już "mleko". A jak to wyglądało w jesienny piątek można zobaczyć na zdjęciach poniżej.
I jeszcze jedna wersja letnich jeszcze pól. Tym razem podobnych raczej do jakiegoś kilimu niż kiełbasy :). Na kilku zdjęciach znajduje się nienaturalna, niepasująca do pól ciemna plama. W tym miejscu miał miejsce pożar samochodu i stąd to zabarwienie, które - choć zupełnie nieproszone i niepożądane, do samych zdjęć wprowadziło jakieś poruszenie i element, który je porusza, zmienia. Może będę się powtarzał, ale z dołu byśmy tego nie zobaczyli, nie odczuli - warto czasami zmienić punkt widzenia, spojrzeć na coś z zupełnie innej perspektywy, wysyłając swoje "oko" gdzieś tam, kilkaset metrów w górę.
Letnie pola tworzą bardzo ciekawą mozaikę. Szczególnie gdy w kadrze pojawią się fragmenty zielonych upraw, które kontrastują ze ściętym, lub jeszcze rosnącym zbożem. A gdy pojawią się jeszcze w kadrze drzewa... Nie byłoby tego wszystkiego, gdyby nie wąskie podkraśnickie pola, nazywane w niektórych miejscowościach "kiełbasami". A więc zapraszam na roślinne kiełbasy spod Kraśnika
Były bele słomy i letnie pola fotografowane z pozycji ziemi a dziś zapraszam na spojrzenie na letnie pola z góry. To tereny tuż za Kraśnikiem, za Piaskami, na granicy gminy Kraśnik i gminy Wilkołaz. W tle czasami widać też fragmenty terenów gminy Urzędów. W kilku kadrach z ubiegłego roku znalazły się też fragmenty budowy obwodnicy Kraśnika w ramach drogi ekspresowej S19. Ze złotymi polami fajnie kontrastuje spokojne niebieskie niebo. Letnie pola okazały się bardzo fotogeniczne jeśli chodzi o robienie zdjęć z wysokości. Zapraszam na bloga za kilka dni, gdzie pokażę trochę inne spojrzenie na ten temat.
A tak naprawdę na beli. Słomy. Sierpień to czas żniw. Kiedyś w tym czasie królowały na naszych polach snopki i kosiarki a potem snopowiązałki. Dziś rządzą bele słomy i kombajny. Dla fotografa to wdzięczny temat. Zapraszam więc na parę letnich ujęć z pól leżących tuż za miastem, za Piaskami w kierunku Dąbrowy Bór i Kolonii Ostrów.

Co tu można zobaczyć?
Kraśnik to miejsce w którym się urodziłem, mieszkam i pracuję.
I fotografuję.
A co i jak - można zobaczyć na tej stronie.
Te zdjęcia to moje subiektywne spojrzenie na miasto i jego okolicę.
Fotografuję to co mnie zatrzymuje, interesuje, przyciąga.

Tak sie pstryka...
Niektóre tematy fotograficzne ciągnę latami, niektóre to jednorazówki - mało ekologiczne - więc...
Część zdjęć to już historia, bo miejsc które są na zdjęciach już nie ma.
Większość fotografii, które znajdziecie na tej stronie możecie zamówić w formie wysokiej jakości wydruków.
Zapraszam. Grzegorz Jankowski
